Bourne
Postać agenta Jasona Bourne'a stworzył nieodżałowany Robert Ludlum. Twórcy filmowi uznali to oczywiście za świetny materiał na film i mieli absolutną rację. Trylogia i perypetiach Bourne'a składa się z następujących filmów - "Tożsamość Bourne'a", "Krucjata Bourne'a" oraz "Ultimatum Bourne'a". Każda z tych trzech części stała się kasowym hitem, co jest jak najbardziej zrozumiałe. To klasyczne kino sensacyjne w jak najlepszym wydaniu. Każdy z tych filmów od początku do końca trzyma widza w napięciu i gdybym miała pokusić się o powiedzenie, która z tych części najbardziej mi się podobała, nie umiałabym jednoznacznie odpowiedzieć na te pytanie, albowiem w równym stopniu podobały mi się wszystkie trzy części. Wszystkie są bardzo dobre. W postać Jasona Bourne'a wcielił się Matt Damon - jak dla mnie jeden z najwybitniejszych aktorów na świecie. Bezwzględny agent o twarzy wiecznego chłopca to w jego wykonaniu naprawdę mistrzostwo świata, chociaż uważam, że nie jest to jego popisowa rola filmowa.